Czasami trafiają do mnie meble o fantastycznej formie, których potencjał został całkowicie zgaszony przez fabryczne, nudne wykończenie. Dokładnie tak było w przypadku tego stolika. Choć zachwycał od razu swoją masywną, organiczną bryłą, opływowymi krawędziami i wyobleniami, jego powłoka była po prostu nijaka.

Klienta przyniosła ze sobą wizualizację wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Chciała nadać stolikowi zupełnie nowy charakter. Projekt zakładał głębokie, kontrastowe usłojenie i lustrzany połysk.

Moim zadaniem było przełożenie tej wizji na język tradycyjnego rzemiosła i dopasowanie jej do realiów pracy z drewnem.

 

Wybór materiału

Aby jak najlepiej odtworzyć klimat z wizualizacji, zaproponowałam naturalny fornir palisander santos. To surowiec o niezwykle bogatym rysunku, w którym ciepłe cynamonowe tonacje mieszają się z głębokimi, niemal czarnymi pasami. Palisander jest jednak materiałem twardym i kapryśnym. Wiedziałam, że okleinowanie nim tak skomplikowanej bryły z mnóstwem wyobleń i łuków będzie sporym sprawdzianem dla moich umiejętności i cierpliwości.

 

Przygotowanie podłoża i pasowanie wzoru

Co ciekawe, stolik nie był wcześniej pokryty żadnym fornirem – to mebel w całości wykonany z litego drewna. Pracę rozpoczęłam więc od dokładnego zeszlifowania starej powłoki lakierniczej i idealnego wyrównania powierzchni pod nowy fornir.

Kolejnym krokiem było rozplanowanie układu liści forniru. Zależało mi na tym, aby wzór idealnie ze sobą współgrał, dlatego układałam go w tzw. książkę (bookmatch). Chciałam uzyskać efekt jak najbardziej ciągłego usłojenia, płynnie przechodzącego przez całą bryłę mebla.

 

Fornirowanie

Ze względu na skomplikowaną geometrię postawiłam na tradycyjną metodę pracy na gorąco. Do klejenia wykorzystałam klej wikolowy, żelazko oraz wodę.

Proces ten wymagał ogromnego wyczucia. Odpowiednie dozowanie wilgoci i temperatury pozwalało mi zmiękczać fornir i stopniowo naciągać go na trudne promienie gięcia oraz łuki.

Nie ukrywam, że w trakcie pracy nie raz zadawałam sobie pytanie: „po co mi to było?”. Jednak reakcje gości odwiedzających moją pracownię dodawały mi mnóstwo energii. Każdy, kto zobaczył ten stolik – niezależnie od etapu, na którym się znajdowałam – był nim zachwycony. To dawało mi potężnego kopa i pewność, że efekt końcowy będzie nieziemski.

 

Wykończenie

Sam proces lakierowania okazał się sporym wyzwaniem technicznym. Nietypowy kształt mebla i wewnętrzne zaoblenia wymagały precyzyjnego operowania pistoletem, aby równomiernie rozłożyć lakier w trudnodostępnych miejscach i uniknąć zacieków. Nałożenie kilku warstw, połączone z miedzyszlifowaniem i wieloetapowym polerowaniem, pozwoliło uzyskać idealną, lustrzaną taflę.

 

Efekt końcowy

Po wielu godzinach wymagającej pracy stolik całkowicie zmienił swoje oblicze. Palisander santos w wysokim połysku wyciągnął z mebla całą głębię, a precyzyjnie ułożone usłojenie podkreśliło jego unikatową, opływową formę. Zachwyt klientki przy odbiorze był dla mnie najlepszym potwierdzeniem, że warto było podjąć to trudne wyzwanie.

02 sierpnia 2026

Stolik egzotyczny

Zobacz pozostałe realizacje

arrow left
arrow right

RENOWATORKA

 

 

Pracownia:

ul. Bajkowskiego 16

05-220 Zielonka

 

 

telefon: 514 819 002 - Ewa

email: biuro@renowatorka.pl